Wędrówka

Nie znając prawie życia, szukasz własnej drogi,

rozmyty przez mgłę obraz mając przed oczami

próbujesz iść na dotyk, wytężasz słuch czujnie,

przeróżne głosy z boku służą Ci radami.



Mimo to wszystko błądzisz, krążysz po omacku,

co drugi krok upadasz, podnosisz się w trudzie,

brak jest pomocnej dłoni, której wypatrujesz

...pogrążony w ciemnościach rozmyślasz o cudzie.



O dłoni której ciepło wyczujesz z daleka

choć dotąd czułeś tylko wicher lodowaty,

o dłoni która z ziemi podnieść się pomoże,

lecz nie otworzy palców by żądać zapłaty.



I dalej już razem ruszycie przed siebie,

nadal mając mgły ziarna nieliczone morze

rozsiane w powietrzu,lecz iść będziesz pewnie,

ściskając dłoń cudowną która wstać pomoże.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · Nessa, Bieta
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie