...

W tętnie oddechu

rytmie żył płynących

rysuje cię konturem ciała

granicą ust nad skronią

wytyczam twą drogę

na wyciągniecie rąk



o kapryśnym niebie

i krętych ścieżkach motyli w zastygłych już bliznach

i o tych, co umierają wielokrotnie

opowiem ci



chodź,

pokażę ci jak zmartwychwstaje
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

59 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie