...
W tętnie oddechu
rytmie żył płynących
rysuje cię konturem ciała
granicą ust nad skronią
wytyczam twą drogę
na wyciągniecie rąk
o kapryśnym niebie
i krętych ścieżkach motyli w zastygłych już bliznach
i o tych, co umierają wielokrotnie
opowiem ci
chodź,
pokażę ci jak zmartwychwstaje
rytmie żył płynących
rysuje cię konturem ciała
granicą ust nad skronią
wytyczam twą drogę
na wyciągniecie rąk
o kapryśnym niebie
i krętych ścieżkach motyli w zastygłych już bliznach
i o tych, co umierają wielokrotnie
opowiem ci
chodź,
pokażę ci jak zmartwychwstaje
0
0
3 odsłon