Pięścią w stół

Wiosną budziłem się wcześnie.

Trzecia, czwarta.

Witał mnie przedświt - i wschód słońca.

Teraz - a mamy wrzesień - przebudziłem się o czwartej :

ciemno choć oko wykol.

- Co się dzieje ?! - wrzasnąłem. - Kto ukradł świt ?!

I z całej siły walnąłem pięścią w stół.

Nastraszył się złodziej.

Oddał swój łup - o szóstej rano
3 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie