Aniele mój.

W hołdzie moich uniesień,

Wskrzeszam cię wraz z ranem,

Jesteś rannym aniołem,

Co dnia rozpieszczanym.



Ust płatków twych drżenie,

Jak kalin na wietrze,

Czuję w ciepła powiewie,

I modlę się -jeszcze.



Jeden wiosny amorek,

Z jej zapachu tchnieniem,

Przyniósł promyk nadziei,

Życia uwielbieniem.



I na fali radosnej,

Zaleca słowika.

I w poszumie sosnowej,

Płynie Fryderyka.



I powróci nadzieją,

Zapraszając w tany.

Polonezem posunie,

Przez las zakochanych.



Józef Bieniecki
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie