BICZOWANIE!!
Z jękiem bólu śwista bicz,
W kacich ślepiach,złość i dzicz.
Setka czartów się uwzięła,
Ciało kuła,rwała ,cięła.
Bólu ogień-jeden jęk,
Biczów ,razów zmienny dżwięk.
Smród pijanych-katujących,
Bezwład ciała,konający.
Wciąż biczuje sześciu- w parze,
Kaci ,zbóje i zbrodniarze.
Zawisł w słupie -ciągle mało,
Rwą do kości wiotkie ciało.
Już przestali-tną po twarzy,
Trzciny cięciem mierząc razy.
Jedna miazga,krwi już brak,
Już nie cieknie-ciała wrak.
Ćmi gorączka-ciało drży,
Trupio blade-wyschły łzy.
Męki mało,dżwigaj Krzyż,
By w Golgocie unieść wzwyż.
W zbawcze ramię objąć nas,
W ten zbawienny wieczny czas.
Józef Bieniecki
-dla jazgota i mmm-może ktoś kiedyś tym "uczonym" wybije tą gównianą
zarozumiałość ze łbów-moja poezja podoba się, wasza trafi do rynsztoka
wybaczcie ale nie współczuję.j.bieniecki-zazdrościcie mojego talentu-och głąby,
głąby.
W kacich ślepiach,złość i dzicz.
Setka czartów się uwzięła,
Ciało kuła,rwała ,cięła.
Bólu ogień-jeden jęk,
Biczów ,razów zmienny dżwięk.
Smród pijanych-katujących,
Bezwład ciała,konający.
Wciąż biczuje sześciu- w parze,
Kaci ,zbóje i zbrodniarze.
Zawisł w słupie -ciągle mało,
Rwą do kości wiotkie ciało.
Już przestali-tną po twarzy,
Trzciny cięciem mierząc razy.
Jedna miazga,krwi już brak,
Już nie cieknie-ciała wrak.
Ćmi gorączka-ciało drży,
Trupio blade-wyschły łzy.
Męki mało,dżwigaj Krzyż,
By w Golgocie unieść wzwyż.
W zbawcze ramię objąć nas,
W ten zbawienny wieczny czas.
Józef Bieniecki
-dla jazgota i mmm-może ktoś kiedyś tym "uczonym" wybije tą gównianą
zarozumiałość ze łbów-moja poezja podoba się, wasza trafi do rynsztoka
wybaczcie ale nie współczuję.j.bieniecki-zazdrościcie mojego talentu-och głąby,
głąby.
0
0
4 odsłon