Dziadek

Dziadek



Huk słyszy wnuczek,to tam na werandzie,

Bieży więc chyłkiem,widzi babcię Andzię.

Dziadek zawzięcie fuzyje ładuje.

Na cóż tu dziadek,na cóż on poluje?



Cichcem podchodzi ,znał go już furjata!

Czemu ostrzałem przedpole omiata?

Widzi znów babcię,ta biegnie zygzakiem,

Dziadek fuzyję trzymając okrakiem,

Paczkę otwiera,znów ogień prowadzi,

Oj,ciężko będzie umknąć babci Andzi



Pyta się grzecznie-czemu to babcia

zygzakiem ucieka?

Widać zmęczenie jej nawet z daleka.

Nie pieprz ,nie pytaj,to nie sprawy twoje,

Stań tu ,w tym miejscu-i podaj naboje.



Józef Bieniecki



podsłuchane
0 0
13 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie