Hania

Wykukała kukułeczka Hance,

Wykukała na leśnej polance.

Ile latek żyć będzie musiała,

Ile chłopców będzie całowała.



Wysłuchała, jak u dobrej wróżki.

Sennych marzeń kopę do poduszki.

Będzie teraz po nocach nie spała,

Całe noce do marzeń wzdychała.



Wzdychaj Haniu, póki serce młode,

Krew gorąca,masz chęci, urodę.

Obwiń chłopców wokoło paluszka

To i dobrze będzie wróżyć wróżka.



Miłość z czasem ucichnie, u kąta,

Niechaj dzisiaj po sercu się pląta.

I gorącym płomieniem rozpala,

I chłopięcych armię serc zniewala.



Śpiewał słowik ,nocką księżycową,

Narzeczonych, szept mieszał z dębową.

Ona jedna,-on jeden-do końca,

I przysięgi był świadkiem ,miesiąca.



I minęło pół wieku i troszkę,

I nawzajem zwią siebie -pieścioszkiem.

I wracają z uśmiechem do nocy,

Gdy się księżyc z sercami ich droczył.



Józef Bieniecki
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie