Przejdź do treści
Czytanie

Kameleon.

Jak przystoi dziś na szuję,
Wszystkim panom z ręki jada.
Całe życie kombinuje,
By popłynąć na układach.

Od formacji do formacji,
By się trzymać-podjąć kasę.
Na zboczonej oriętacji,
Nihilistów tworzyć klasę.

Bękart krwawej rewolucji,
W demokracji wypasiony.
Efekt skrajnej prostytucji,
Na ołtarze wyniesiony.

Bez zasad i moralności,
Na świeczniku siadł okrakiem.
I jak diabeł ornat nosi,
W razie czego-cofnie rakiem.

Dyrdymały ludziom głosi,
Opcji myląc już granice,
Wszem i wobec-aż się prosi,
Aby grzmotnąć go w przyłbicę.

"Z gówna bata się nie kręci",
Już bebechy przemieliły.
Niepotrzebnie tacy wzdęci,
W gnój go wszakże obróciły.

Józef Bieniecki
30 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie