Kanarek Maksiu

Trele zakończył Max maleńki

Maleńki puszek,sercem wielki,

Chociaż napewno,nic nikt nie wie,

Myślę go spotkać kiedyś w niebie,

On dziś popiskać poszedł Panu,

Swoim świergotem według stanu,

Bo tam przy tronie,w złotej klatce

Będzie przymilał Bożej Matce,

Swobodnie fruwa dziś po Raju

Siada w kalinie przy ruczaju,

I z Aniołami wspólnym chórze,

Ma powodzenie w solu duze,

Gdy śpiewa mały nasz solista,

Gra mu aniołów blisko trzysta,

Każdy na harfie mu przygrywa,

A On maleńki - śpiew,spiewa.

Cóż muzykalny był tez w domu,

Choc łezkę ścieram po kryjomu,

Wiem,że u Boga tam w niebie

Wszyscy czekali też na Ciebie Maksiu,

Chociaż mi szkoda ,niech zostanie,

Tam jego szczęście - me kochanie .



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

56 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie