List XXXIII

ListXXXIII



Tej nocy ,kwiatu poszukam paproci,

Zaczarowany świat pod stopy złożę.

Nasze uczucia, chcę skarbem ozłocić,

I wylać onych nieprzebrane morze.

Bezwolnie ulec ,śpiewakom-słowikom,

Na wyobrażni powędrować nutkach,

I w przepowiednie wsłuchać się puszczyków

Aby choć szczęścia była ona krótka.

Pośpiewać z wiatrem ,pośród drzew w konarach,

Miłosną pieśnią odurzmy oboje,

Niepewność ,zazdrość,bezpowrotnie skona,

Odrzućmy myśli,czasów niepokoje.

Pośród listowia jest gniazdko uwite,

W nim jego pani,z szacowną gromadką,

Głos nocy słucha,zasypia przed świtem.

Koneser piękna,żoną,czułą matką.

Naszego życia jest początek lata,

Wróży i kusi,a pięknem poraża,

Miłości tęskna powraca skrzydlata,

Ido stóp wspólnych zaprasza ołtarza.

Niech burze lata ino wodą roszą,

Płyną na fali w turkusowym niebie.

O wspólne chwile nieustannie proszą

Ty była moja,a ja był dla ciebie.

Wzniecajmy życia nieustanną wiosnę,

By lato było tuż, przed nami.

Jako ptaszęta bywali radosne,

A życie zawsze usłane różami.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

12 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie