Przejdź do treści
Czytanie

Marcowe wierzby.

Wy polskie wierzby, w marcowej szarudze,
Tam zasiedziałe na błękitnych drogach.
Mgłami podszyte,w zimowej kolczudze,
Wiosna wraz z zimą przeplatuje sroga.

Listkami pierwsza powraca tu wiosna,
I wypatruje dzwoneczków skowronka.
Tulisz w opończy zieleni radosna,
Tu każdy promyk,cieplejszy od słońca.

Na łozach twoich wyśpiewane trele,
Dziuplami wita wracające ptactwo.
By w słonka cieple ,urządzać wesele,
I dzieci tamtych ochraniasz bogactwo.

Czas opłakujesz korzystnej pogody,
Łzy nieba spijasz przeplatane deszczem.
Dusza przyjazna dla reszty przyrody,
Żyjąc w symbiozie ,zapłakana jeszcze.

Na polskich drogach,mazowieckim piasku,
Odwieczny dróżnik ,wypatrujesz z dala.
Póżnym wieczorem,czy o wczesnym brzasku.
I polskie niebo z ziemią w dole scalasz.

Smagają wichry i deszcze biczują,
A ty tam stoisz ,twarda ,nieugięta.
Duchy pokutne ,które pokutują,
Na drodze życia,dusza życiem święta.

Józef Bieniecki
30 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie