Przejdź do treści
Czytanie

Nagi król.

Rząd nam się z rozmachem sypie,
Donald się wycofał rakiem.
Gospodarka ledwie zipie,
Ministrowie nań okrakiem.

Kradnij-sprzedaj -rządu hasło.
Wywieszone słowa szczytne.
I lektorat w mordę trzasło,
Dodka plany- w nim ambitne.

Na posadzie zmoczył dupę,
Oblizuje się ze wstrętem.
Choć dziś politycznym trupem,
Chcę -zostanę -prezydentem.

Pieski głaszczą wizerunek,
Aby z gęby- dość patrzało.
By miał rację i szacunek,
By się dobrze głosowało.

Więc zagłosuj bezmózgowcu,
Jest żle-może gorzej będzie?
Szuja,złodziej i z ormowcem,
Będziesz siedział na urzędzie.

Król sflaczały, całkiem nagi,
Chcą na siłę przykryć płaszczem.
Choć się wstydzi polskiej flagi,
Sfora piesków ,z włosem głaszcze.

Na Jej gruzach król wątpliwy,
Świat pozwiedza-na salony.
Że to człowiek upierdliwy,
Nocnik na łeb-miast korony.

Józef Bieniecki
37 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

40 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie