Przejdź do treści

O fortunie.

Och fortuno, krwawa bywasz.
Czas nie leczy rany.
Raz przerażasz to zadziwiasz,
Zwodzisz chłopów, pany.

Nie ma równych, czas ucieka,
Ty działasz z doskoku.
Choćbyś czasem poszła przodem,
Nie z tyłu, pół kroku.

Patrz, w dalekim horyzoncie,
Chmury się zbierają.
Wszystkie znaki z ziemi, w niebie,
Znać o burzy dają.

Sprawiedliwa ty nie w porę,
Rzadko ci się zdarza.
Stajesz często na przekorę,
Pod ręką grabarza.

Dobra u nas niedostatek,
Winnaś tu być panią.
Na złodziei rykowisku,
Twe wspierania ranią.

Uwij tutaj swe gniazdeczko,
Omiń zakłamanie.
Zostań zawsze nam gwiazdeczką,
Spojrzyj chętniej na nie.

Uwikłana w politykę,
Masz niecne zamiary.
Złą wybrałaś dialektykę,
Widoczne ofiary.

Na diabelskim firmamencie,
Jeszcze dla cię chwilka.
I z wściekłością cię ożenią.
Psa chorego wilka.

Józef Bieniecki
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie