Przejdź do treści

Ostatni leśni.

Rozkaz przemyka z ust do ust,
Ostatnie sztuk naboje.
Szczypie przyjazny w uszy mróz,.
W śmiertelne z wrogiem boje.

Jest łokieć kolby,bagnet w sztorc,
Ostatnie trzy granaty.
Jest obca im niewoli noc,
I śmierci szczęp na raty.

Leśnej modlitwy cicha myśl,
Już z bogiem pojednani.
To nie zwycięstwo ważne dziś
Lecz wartość walki dla niej.

Gdy w oko w oko stanął wróg,
Nie mają żadnych złudzeń.
Słuszną wybrali z wielu dróg,
W obliczu zła ,utrudzeń.

Sprzedali drogo młody wiek,
W historii pominięto.
Choć nie zmienili krzywdy bieg,
Powinno ich być święto.

Tam o ich sławę zadbał Bóg,
Gdy wpuszczał ich gęsiego.
Bo najważniejsi są ze sług,
Dla Boga i bliżniego.

Józef Bieniecki
31 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie