Pod barcią

Siadł pod barcią niedżwiedż stary,

Melancholia go dopadła.

Młodość-powspominał czary,

Puki pszczoła nań nie siadła.



Widząc w nim zaś przeciwnika,

Kąsi w nochol, zanim bzyka.

Nie mając nic do stracenia,

Melancholię w szał zamienia.



Misio dostał dawnej werwy,

I puściły z wodzy nerwy.

Dawno nie wspiął się po drzewie,

Dzisiaj wyszedł,jak też nie wie.



W barci alarm ogłoszony.

Wojsko pszczół w bojowym szyku.

Misio zaś nieustraszony,

Choć obsiadło pszczół bez liku.



Prawie odpadł ,stoczył z pniaka,

Ból go spędza nieboraka,

I do rzeki hyżo bieży,

Długo mrucząc, w wodzie leży.



Opuchnięty,obolały...

To kosztował go miód cały!

Wycierpiawszy się za wiele ,

Ma dziś gdzieś przysmaki pszczele.



Józef Bieniecki
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

62 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie