Przejdź do treści

Pustomowa-nowomowa.

Sitwę, zewsząd parasolem,
Skrzydłem wszech ogarnia ptak.
Demokrację na niewolę,
Wyczarował wrak.

Wyhodował kłamstwa dzieci,
Wydeptując głos.
W pokoleniach pomiot trzeci,
Zbił perfidny trzos.

W wypatrzonej wyobraźni,
Nad przepaścią dróg.
W rozdwojonej często jaźni,
Błądzi wieków duch.

Pogubione inbecyle,
Tłamszą wieku zło.
Przeżywają krotochwile,
Jakby o nie szło.

Choć polityk, słowo dumne,
Przed oczami grób.
Zbić z nich można dzisiaj trumnę,
Żywy, a już trup.

W szubienicy zwisło słowo,
Szkoda każdych słów.
Pustomowo, nowomowo,
Kiedy umrzesz? Mów!

Józef Bieniecki
37 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

63 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie