Przejdź do treści
Czytanie

Stado.

Szare obłoki gnały w dal,
Siwy się zbliżał mrok.
Kwiaty malował w szybach mróz,
Na Koziorożca skok.

Ciszę wieczora mącił krzyk.
Tysięcy kawek ,wron,
Na nieba łacie bielił się ,
W drzewach osiadły szron.

W polach spoczywa biały skrzek,
W zaspach puszysty śnieg.
Na polnych ścieżkach,wiejskich dróg,
Po horyzontu brzeg.

Na skraju lasu śnieżnych pól,
Głośne krakanie wron.
Gęsta wieczoru kryje ćma,
Tłumiąc kościoła dzwon.

Niebo sypnęło puchem dnia,
Wiatry usnęły gdzieś.
A ściana śniegu polem szła,
Tam gdzie spoczywa wieś.

Przykryła również wroni skrzek,
I ciszą nocy szła.
Tam skrajem pola nocy brzeg,
Jak gęsta ranka mgła.

Józef Bieniecki
28 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

61 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie