Przejdź do treści

Tatry-Wąwóz Kraków.


Tym korytarzem jaskini podążasz,
Gdyby nie w górze pierzaste obłoki,
Wśród tych nad tobą, powieszonych ścianach,
Chowane nieba widoki,
W ciemnych wapieniach, wyrąbany wąwóz,
Zwęża to przejście, niby w rozpadlinę,
To znów korytarz wąwozu poszerza,
Wchodzi w lesistą kotlinę.
Na wielu tutaj okolicznych turniach,
Pokrytych znakiem, wystających garbów,
W trudno dostępnych miejscach, znakowali,
Liczni szukacze skarbów.

To skalną percią, podążasz do góry,
Przed tobą przepaść, a nad tobą chmury,
Dojdziesz do ciemnej, wydrążonej bramy,
Skałę przecina, zwanej Smoczej Jamy,
Z drugiej jej strony, nad wąwozem,
Dołem las ścieli się obozem,
Jedyny widok piękny, oryginalny,
I z tego miejsca od góry widzialny,

Po ścianach skalnych, podążając wzrokiem,
Oczy nacieszysz następnym widokiem,
Różnie przypięte, niby ozdobniki,
Przywarte w skale piękne pomurniki.

Ściany nad tobą zawieszone w górze,
Krakowa ulic, podobieństwo duże,
Wiszą nad nitką ulicy, ścianami,
I tworzą wąwóz, jak tutaj pod nami.

Józef Bieniecki
31 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

26 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie