Przejdź do treści

Wojenko-panienko

Panienko- wojenko,czemuś krwawa pani,
Za często chłopaków młode serca ranisz.
Przebierasz w szeregach,jak niby lada co,
Oni za sukienkę młodym życiem płacą.

Idziesz po opłotkach,snujesz po bezdrożach,
Zwiewna nie dościgła młoda dziewka hoża.
Mało kto nadąża,ty trzymasz za rękę,
I spoglądasz w oczy śmierci smutnym wdziękiem.

Dajże młodym spokój,krew w żyłach nie woda.
W niepamięć odchodzi powierzchowność młoda.
Zakop,że topory,,miecze i przyłbice,
A podwiń rękawy,zakasaj spódnicę.

Usiądż koło pieca,jak robota zmorzy,
Odpocznij po drodze we długiej podróży.
Więcej miotła daje i gary na piecu,
Krzątanie po domu, chłopaków podnieca.

Pójdą więc za tobą,poświecą oczami,
Bywaj ,że poezją pomiędzy wierszami.
Z każdej opcji wykrzesz dla siebie trzy grosze,
Za nim cię wojenko o rękę poproszę.

Józef Bieniecki
30 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

52 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie