jeszcze jeden wiersz
Gdy zamykają się drzwi cierpliwości,
gdy słyszę kroki już coraz dalej,
rozumiem jak trudno jest tak trwać w miłości
szukając żaru w iskierce małej.
Może pomoże mi jakieś słowo,
twa obietnica, że już nie długo
staram się myśleć sercem, nie głową
wysyłam duszę – niech leci, jak piόrko.
Lecz jak mam to zrobić, gdy wciąż cię za mało,
gdy każde słowo tak wyproszone,
gdy moje serce tak twoim się stało
i pragnie cię codzień, jak wygłodzone.
Oderwać bym chciała się od tej męki,
zapomnieć o cudzie, jaki mi dajesz,
wymazać z pamięci wszystkie twe wdzięki
i całe to piękno jakim się stajesz.
Dlatego nie proszę już o nic więcej,
tylko w obłędzie co noc cię wołam,
zamknij w twym sercu na zawsze me serce
i z całuj mi z twarzy tę wieczną tęsknotę….
…i z noska,
z powieki,
oka i czoła…
gdy słyszę kroki już coraz dalej,
rozumiem jak trudno jest tak trwać w miłości
szukając żaru w iskierce małej.
Może pomoże mi jakieś słowo,
twa obietnica, że już nie długo
staram się myśleć sercem, nie głową
wysyłam duszę – niech leci, jak piόrko.
Lecz jak mam to zrobić, gdy wciąż cię za mało,
gdy każde słowo tak wyproszone,
gdy moje serce tak twoim się stało
i pragnie cię codzień, jak wygłodzone.
Oderwać bym chciała się od tej męki,
zapomnieć o cudzie, jaki mi dajesz,
wymazać z pamięci wszystkie twe wdzięki
i całe to piękno jakim się stajesz.
Dlatego nie proszę już o nic więcej,
tylko w obłędzie co noc cię wołam,
zamknij w twym sercu na zawsze me serce
i z całuj mi z twarzy tę wieczną tęsknotę….
…i z noska,
z powieki,
oka i czoła…
0
0
7 odsłon