jeszcze jeden wiersz

Gdy zamykają się drzwi cierpliwości,

gdy słyszę kroki już coraz dalej,

rozumiem jak trudno jest tak trwać w miłości

szukając żaru w iskierce małej.



Może pomoże mi jakieś słowo,

twa obietnica, że już nie długo

staram się myśleć sercem, nie głową

wysyłam duszę – niech leci, jak piόrko.



Lecz jak mam to zrobić, gdy wciąż cię za mało,

gdy każde słowo tak wyproszone,

gdy moje serce tak twoim się stało

i pragnie cię codzień, jak wygłodzone.



Oderwać bym chciała się od tej męki,

zapomnieć o cudzie, jaki mi dajesz,

wymazać z pamięci wszystkie twe wdzięki

i całe to piękno jakim się stajesz.



Dlatego nie proszę już o nic więcej,

tylko w obłędzie co noc cię wołam,

zamknij w twym sercu na zawsze me serce

i z całuj mi z twarzy tę wieczną tęsknotę….

…i z noska,

z powieki,

oka i czoła…
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

22 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie