Pusty Ścisk
Pusty Ścisk
W tym tłumie pustego ścisku
Zgubiony człowiek gdzieś staje
Nie widzi już celu w życiu
Nie widzi już sensu żyć dalej
Nie szuka znikąd pomocy
Bo szukać jej nie ma chęci
Ma zakrwawione oczy
Krwią czarną życia udręki
Bezkresne pole otchłani
Wypełnia jego wnętrze
Wszystko go boli i rani
Rozdziera jak nici pajęcze
Jak kłos na pustym polu
Zginany jest aż do ziemi
By potem złamany w połowie
Oddać się wiatru nadziei
Powtarza dziecinne pytania
Jak? Po co? Kiedy? Dlaczego?
W bezsensie tego zadania
Czuje potrzebę czegoś
I czasem wystarczy słowo
Lub inny gest z czyjejś strony
By od tych pęt znów na nowo
Człowiek był uwolniony
W tym tłumie pustego ścisku
Zgubiony człowiek gdzieś staje
Nie widzi już celu w życiu
Nie widzi już sensu żyć dalej
Nie szuka znikąd pomocy
Bo szukać jej nie ma chęci
Ma zakrwawione oczy
Krwią czarną życia udręki
Bezkresne pole otchłani
Wypełnia jego wnętrze
Wszystko go boli i rani
Rozdziera jak nici pajęcze
Jak kłos na pustym polu
Zginany jest aż do ziemi
By potem złamany w połowie
Oddać się wiatru nadziei
Powtarza dziecinne pytania
Jak? Po co? Kiedy? Dlaczego?
W bezsensie tego zadania
Czuje potrzebę czegoś
I czasem wystarczy słowo
Lub inny gest z czyjejś strony
By od tych pęt znów na nowo
Człowiek był uwolniony
0
0
7 odsłon