Przejdź do treści

szczęście

Pamięć
tuliłem twe zęby w deszczowym poranku co je połamałaś na z cukru baranku podziwiałem ptaki na kartce brystolu co je uwieczniłaś kredą w drżącej dłoni poczerniałe nici ze szwów na nadgarstku gdy się pochlastałaś gdy on wybrał ewę dziesięć lat upłynie dwunastego grudnia kiedy razem z matką w szpitalnej kostnicy widziałem dłoń twoją cudem ocalałą bo reszta doszczętnie spłonęła czytam datę ślubu na twojej obrączce
87 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 3 lata temu
jak słabe szklawe pęka tak mleczaki się gubi niczym szczęście
na to co swoje a co diabelskim nawyku albo boskim
kiedy za Boga się uważamy to rąk nie rozkładamy
i ludzi nie naciagamy kiedy z oruszka całość można zrobić
a fałszywe podejście zawsze liczy tylko na kasę
co jest poświęcone to się nieodświęci
kiedy pierwszy ząbek był miłością tak oczny
na szczeście jeszcze jest w:):)
gizela1 3 lata temu
..istny Halloween

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie