Psychologom - przyjaciołom moim

Mój przyjaciel zawsze mnie ugości
Choćby bolały mnie tylko kości
Dość już złości!
Głupich zażyłości

Usiądź

Siadam
Godzinami gadam
Na pysk padam
Dół straszny
Przyjaciel jak wół uparty
w fotel wygodnie oparty
mówi
doradza
po pokoju się przechadza
ja wiem swoje
mam te swoje paranoje
lecz przyjaciel
słucha
patrzy
pomóc chce mi raz dwa trzy

a ja już jęczę klęczę
i leżę
głęboko wierzę
że przyjaciel opanować chce
siedzące we mnie zwierze

nie dam się!
Twardo stoję
Mam te swoje paranoje
Krzyczę
Tupię
Płacę
Spadam
Jutro wpadnę też pogadam.
3 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
zupełnie inne.dobrze, że tama we Włocławku jakoś wytrzymuje.
17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie