Miłość stoi tuż za rogiem,
Gapi się maślanymi oczami,
Wlewa swą tęsknotę z Bogiem,
W zakątek duszy którego nie znałeś przed nami,
Znałeś jej dobroć,
Nie doceniając jej istnienia,
Bo kochanie przyszło za łatwo,
Jak niemowlęcia pierwsze tchnienie,
Miłość poszła dalej,
A ty zostałeś sam, czekając na coś więcej niż tylko autobus,
Marząc palcem po przestworzach mediów,
Ślepy na świat.
Gapi się maślanymi oczami,
Wlewa swą tęsknotę z Bogiem,
W zakątek duszy którego nie znałeś przed nami,
Znałeś jej dobroć,
Nie doceniając jej istnienia,
Bo kochanie przyszło za łatwo,
Jak niemowlęcia pierwsze tchnienie,
Miłość poszła dalej,
A ty zostałeś sam, czekając na coś więcej niż tylko autobus,
Marząc palcem po przestworzach mediów,
Ślepy na świat.
0
0
5 odsłon