Skąd mam wiedzieć jak żyć?
Szkoły szczęścia nie skończyłem z honorami,
Jak zwyczajnie być?
Gdy świat reszty nie wydaje,
Drogę zaściełając trupami,
Martwymi resztkami doświadczeń,
Z tyłu zaściełając kostnicę głowy,
I ta chęć , ta próba,
Ta naszego istnienia zguba,
W poszukiwaniu znaczenia,
Gdzie nigdzie go niema,
raz, dwa, trzy szukam,
Do nieba nadziei pukam,
Na kolanach, nisko duszę kładąc,
Czekam na znak, na dotyk,
Bo nadzieja jak narkotyk,
Tak bardzo szybko jadąc,
Szansę daje tylko tym,
Którzy w górę patrząc,
Dają szansę sobie.
Szkoły szczęścia nie skończyłem z honorami,
Jak zwyczajnie być?
Gdy świat reszty nie wydaje,
Drogę zaściełając trupami,
Martwymi resztkami doświadczeń,
Z tyłu zaściełając kostnicę głowy,
I ta chęć , ta próba,
Ta naszego istnienia zguba,
W poszukiwaniu znaczenia,
Gdzie nigdzie go niema,
raz, dwa, trzy szukam,
Do nieba nadziei pukam,
Na kolanach, nisko duszę kładąc,
Czekam na znak, na dotyk,
Bo nadzieja jak narkotyk,
Tak bardzo szybko jadąc,
Szansę daje tylko tym,
Którzy w górę patrząc,
Dają szansę sobie.
0
0
8 odsłon