bezpański
rozkładam pragnienia jak karty
wierzchem dłoni na stół
z miną pokerzysty stopniuję napięcie
widzę do wnętrza
przemycam grę cieni na szybie
serce jak kot nigdy go nie ma
gdy jest potrzebne milknie
zostawia mnie samego na dłużej
nie jestem panem swojego losu
wierzchem dłoni na stół
z miną pokerzysty stopniuję napięcie
widzę do wnętrza
przemycam grę cieni na szybie
serce jak kot nigdy go nie ma
gdy jest potrzebne milknie
zostawia mnie samego na dłużej
nie jestem panem swojego losu
13
2
1 odsłon