Przejdź do treści
Czytanie

kompletny

poza lustrem jestem bardziej bezmyślny gdy patrzą rozmazuję próbę uśmiechu ukryte myśli stanowią wyjątek bywają błękitne przechodzę wpierw prawą nogą ocieram się o deszcz wątpliwości zacierają kontury sens każdego odruchu całuję wilgotny zmierzch przechodzi przez okna dreszczem ulica jest pusta światła lamp barwią usta westchnieniem
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie