Przejdź do treści
Czytanie

oczy

błyszczące szmaragdy klejnotem bogatym
świecąc nadzieją i wpatrzone w przyszłość
śmiejąc się naiwnie do siebie i w węgiel
nieraz skazane na próbę przetrwania

drżące powieki w matni czarnych spojrzeń
w nocy pierwszej lecz nieostatniej
jak w lekkim amoku kiedy pijak
nie dosięga wyborowej wódki

bojąc się wyszarpują po kolei rzęsy
wśród głosów chrapiących
jak chwasty niepotrzebne
taniec z szablami kończy się o świcie

wychodzą ludzie pracą zmuszeni
która ich głowy bolące zapłatą kusi
modlą się święci obiecują lepsze życie
rozsypują nadzieje w głuchym niedostatku

kipią złością niechętne mieszczuchy
w niewielkim mieście królowie dumni
unieść się pragną ponad szczyty górskie
przymykają oczy nerwowym tikiem warg
niepotrzebnie
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie