Przejdź do treści
Czytanie

.jak Roland Topor

Melancholia
Tempo pulsu rozpina mi spinki w mankietach dyskretne spojrzenia luster niwelują co ludzkie rospuścił się lukrowany uśmiech uschły usta fałszem szminkowane przeminęło z wiatrem żałowanie. Grzechów że aż wstyd. Trwonię czas .. na zepsuty nastrój, fobie, melancholie, tonę spokojnie nie da się pokorniej... bieda aż piszczy Panie ,bieda!!!!! wiersze na sprzedaż Na makulature: gazeta poezja w kajetach Brulion Celine na papier do dupy zamieniam kulture. Tylko smutek. Ile można łez nie połykać? Do tego jestem mańkutem , Chadzam lewą stroną życia Jutro struję się bluszczem Już czekam na krwotok Płacze gdy to pisze Jak Roland Topor. Mrug. Oko.
112 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
dobre
gizela1 14 lat temu
29 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie