KPINA

Nie do końca pewien jestem
Jakie zasiać kłamstwo
Nie posili
Nie tłumaczę

Gdy będzie trzeba nawet się rozpłaczę
By uwiarygodnić ckliwą deklinację
Której w wołaczu
Kpina!

Dyskurs puchnie, tłoczą się wątki, polik rozdyma
Udawianki
Wstaję przygładzając poły płaszcza
Uśmiecham się

Wychodzimy
6 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · andrew
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie