Przejdź do treści

Toksycznie?

Miłosne
Przychodzę do Ciebie zepsuty, wygięty na kole, miłością zatruty. Próbuję patrzeć, Twój blask mnie oślepia. Próbuję dotknąć, lecz strach mnie zwycięża. Twoja obecność nie działa kojąco, mozna powiedzieć, że działa niszcząco. Jestem jak dziecko rzucone w otchłań Uczę się pływać, w miłości doznań I w tej odchłani, zaczynam tonąć nie widzę przyszłości, widzę już koniec Boję się, że tracę wyporność. Boję się, że zginę gdzieś w głębi. I gdy już dna stopami sięgam prawie. Ty leżąc obok, na wiosennej trawie, Unosisz mnie lekko powtarzając słowa, Że Jestes szczęśliwa, że Jesteś gotowa
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

SrokerS 14 lat temu
16 yeah

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie