Mój cieniu zielonooki

Stąpasz cicho po mokrej trawie,

By dotknąć moich dłoni.

Jesteś za mymi plecami,

Mój cieniu zielonooki.



Tylko nie pozwól mi

Odwrócić twarzy.

Bo łzy spływają już po ustach,

Mój cieniu poważny.



Idź wolniej lecz idź nadal

Wiatr rządzi moim tchnieniem

Pozwól mu się wyciszyć

Mój cieniu, niezbyt prędko



I cicho szeptaj mi do ucha

Te słowa tak banalne

Miłość nie jest bzdurą

Mój cieniu idealny.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

81 online · mck49
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie