Przejdź do treści
pamięci Tadeusza Łomnickiego Muzo, całą garścią zarzynająca słowa, ledwie słysząca dialog, choć garść gardeł stara się krwawić pomiędzy tabliczką a rylcem, odkładająca na zawsze garść, co znaczyć powinny – wyostrz w niej słowo, dawno już nalotem pokryte. Tępa muzo, która je łamiesz na dowolną stronę, nawet zwykłe słowo, ( nie ) nieobyczajne, nie czytaj znaczeń zmyślonych dla ciebie, zardzewiałych tak w pochodnych jak i słownikach – wniknij w powinność wypowiedzeń następnym aktem króla Leara. O ty, tępa Kalope, niedorozwinięta kurtyno, udowodnij, że słowo uniesie każdy stan twej połowy, każdy ciężar – zachowaj je, choćby tak zwyczajne, wyklnij w końcu, by mogło oderwać się w porę od aktora i zapisz mu krzyżyk tępym rylcem, ostatni rapsod przed zachodem braw jak i słońca.
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie