Przejdź do treści
Czytanie

Megalotermia

Egzystencjalne
Niczym krawiec serca, krajczy lekkich koni, co imają się znaków na końcu swej drogi, podkową zbyt ciężką dla takiej pogoni oddaję Ci ciało w ciężki zastaw progu by już przestać pytać, jak się kraje pióro, jak ponieść podkowę wysoko nad głową, by się opowiedzieć pegazom,jak szczurom, jak dni w próg wrastają, zgięte nowomową. Dziś muszę ukroić, gdzieś, z kawałka siebie, dla siebie samego kilka łat z pamięci ; bososkrzydły pegaz – szczur, zastygły w niebie, pod piórem przestrzeni nieustannie nęci. Naprzeciw czekania i serce nie stanie. Pegazom, jak szczurom, samotne konanie.
96 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

78 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie