Przejdź do treści

Między nami a ciszą małe niebo

Miłosne
Jeszcze skwierczysz tą kroplą. Jesteś moją jadowitą, lepką przeszkodą na grzbiecie; w tej samej przestrzeni rozganiasz wyczyny powietrza, naginasz małe niebo do swoich potrzeb - zatrzymało już na mnie naznaczenie. Starasz się już nie słyszeć tego mięśnia, wyczuwasz, że jego szept matowieje, dlatego chronisz puch odbić. Suche wyjścia nadal rozpaczliwie czepiają się twojej i mojej wierności. Mróz pobladł w uśmiechu. Sondujesz przemijanie i tak już martwą powieką Jeszcze tylko ta śmiertelna skrzynka na mięśnie, poskrzypujące, nieco przeterminowane opakowanie, suchy dok serca z drutu. Musisz przyznać, że nie wystawiam już tajemnic na byle żar.
52 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
no tak między ciaszą a nami jest małe niebo a żmija przestrzeni matowieje przed ostrą zimą w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie