Aleja
Dawno temu był człowiek młody,
miły, wierny, szczery, kochany.
Umarł szcześliwy - zamordowany
Kochał Pana - powierzył mu życie
Wiara - cenniejsza niż ciało.
Z prochy powstał i w proch się obrucił
Dusza po prawicy pana
Chodził aleją, dziś popękana.
Z ufnościa, nadzieja, miłością.
Nie raz z Chrystusem przed ołtarzem rozmawiał
prosząc o łaski umysłów uzdrawiania
Chodząc - miał ręce splątane
i głośno mówił AVE MARIJA.....
na końcu AMEN
Krzyż zbyt wiele znaczył, życie za to stracił
trudności żadnej nie miał,
by za Chrystusem iść do nieba
miły, wierny, szczery, kochany.
Umarł szcześliwy - zamordowany
Kochał Pana - powierzył mu życie
Wiara - cenniejsza niż ciało.
Z prochy powstał i w proch się obrucił
Dusza po prawicy pana
Chodził aleją, dziś popękana.
Z ufnościa, nadzieja, miłością.
Nie raz z Chrystusem przed ołtarzem rozmawiał
prosząc o łaski umysłów uzdrawiania
Chodząc - miał ręce splątane
i głośno mówił AVE MARIJA.....
na końcu AMEN
Krzyż zbyt wiele znaczył, życie za to stracił
trudności żadnej nie miał,
by za Chrystusem iść do nieba
0
0
5 odsłon