Aleja

Dawno temu był człowiek młody,

miły, wierny, szczery, kochany.

Umarł szcześliwy - zamordowany

Kochał Pana - powierzył mu życie

Wiara - cenniejsza niż ciało.

Z prochy powstał i w proch się obrucił

Dusza po prawicy pana



Chodził aleją, dziś popękana.

Z ufnościa, nadzieja, miłością.

Nie raz z Chrystusem przed ołtarzem rozmawiał

prosząc o łaski umysłów uzdrawiania

Chodząc - miał ręce splątane

i głośno mówił AVE MARIJA.....

na końcu AMEN



Krzyż zbyt wiele znaczył, życie za to stracił

trudności żadnej nie miał,

by za Chrystusem iść do nieba
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

23 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie