Przejdź do treści

brzuch

O życiu
otworzyłam oczy a w brzuchu fioletowe ziarno kwitło na tysiąc sposobów. pakuję w siebie wolę, staję pod górą, zabieram ze sobą brzuch- jest okrągły, pęcznieje i żyje mną. przechodnie pytają czy pomóc. nikt nie spyta przecież, w jaki sposób. ludzie pchają za mną kamienie- nie widzą, że najtwardszy kamień urósł właśnie we mnie. w końcu ktoś podbiega, mówi, że z tym brzuchem nigdy nie wejdę na szczyt. krzyczę: przecież to ziarno upadnie tu, zginie. potem wśród ostrych skał wyciska go- na środku drogi, w ciszy rodzi się życie. Po więcej zapraszam na FB lub blog: porzeczkowe słowa
82 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

''Potem wśród ostrych skał
wyciska go -
na środku drogi, w ciszy
rodzi się
życie'' +
ryty 9 lat temu
kto wyciska na środku
drogi jest bez skazy a kto
tak nie robi gdy ciemność dookoła
a z ciemności światło
na pierwszy rzuci się kamień ... :|
ryty 9 lat temu
rozwarłam [...]; takie proponuję otwarcie :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie