Przejdź do treści

Wiatr od roku

Tęsknota
Inny wiatr wieje już od roku, ptaki- niewolnicy czasu zdążyły odlecieć i zostawić gniazda, dzieci rozbiegły się po boiskach a matki wyciągnęły im sanki. Przez rok kobiety zdążyły rodzić dzieci, kwiaty syciły się kolorami, wypuszczały pąki a ja pakowałam ich kiście: mokre, syczące życiem ugniatałam w walizki- chciałam przynieść ci trochę życia, zamiast mojego żalu, który rośnie, brzęczy i toczy się we mnie. Przez rok niebo drżało przygniecione gorącym powietrzem, Rośliny zdążyły się zarumienić, malarze kreślili akty drzew, piersi upadłych kasztanów. Świat zdążył żyć,wzdłuż i wszerz tętnić. Jedynie ten twardy kamień postanowił się nie zmieniać. Twoje nazwisko, imię, data gniją mi w duszy. One skraplają się w porach roku, brzmią jak obietnica, która wplata się w łąkę włosów. Szepcze o prawdziwym jęku życia i pośród pól- w sztormie myśli, w zamieci dźwięków niespodziewanie cichnie. FB i blog: porzeczkowe słowa
87 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Pierwszy wers daje nadzieję,że pójdzie za nim ciekawy obraz, zgrabny chociaż, ale drugi wers z tej nadziei odziera. Potem znowu jest zaczątek obiecującego obrazu (dzieci rozbiegły się po boiskach
a matki wyciągnęły im sanki), a potem znowu wpada wszystko na główkę w płyciznę.Cały tekst się składa z takiego policzkowania odbiorcy: autor zanęca jakimś zgrabnym wersem, potem topi ten wers w jakimś koślawym banale i tak bez przerwy. Męczące to.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie