Żarty obżartucha
Żartował kiedyś ów obżartuch,
Zdejmując swój olbrzymi fartuch:
Gdy znowu jestem nie nażarty
To się rozwścieczam nie na żarty.
I jak francuski Gargantua
Słonia bym zjadł. A gdy statua
Wolności trafi mi do gustu,
To starczy łyku lub haustu,
Żeby pochłonąć tłuste cielsko.
Lecz przeczy Pani Tagruelska...
Zdejmując swój olbrzymi fartuch:
Gdy znowu jestem nie nażarty
To się rozwścieczam nie na żarty.
I jak francuski Gargantua
Słonia bym zjadł. A gdy statua
Wolności trafi mi do gustu,
To starczy łyku lub haustu,
Żeby pochłonąć tłuste cielsko.
Lecz przeczy Pani Tagruelska...
4
5
1 odsłon
jak żarty obżartuch
to Słonia zje
ależ kto wyniesie
chyba na 112
trzeba będzie zadzwonić
by przyjechała Pożarna Straż
i to nie żarty a autentycznie
bo któż takie Słonia uniesie
kiedy waży ponad 150 kilo
tak też w takiej wadze
zbyteczność wzywania Erki
kiedy nie jeden lepszy jak lekarz... w:)):)