Przejdź do treści

Wigilia

O życiu
Stół, biały obrus na nim i choinki blask. Woń dwunastu dań, krzątanina dzieci, w kominku drewna trzask. Prezenty skrzętnie upychane w szafach i opłatków biel. To jedyny w roku dzień, narodził się Zbawiciel! Na dworze mróz, lecz w domu ciepła czar, Na przemian brzmią: kolęd śpiew i dziecięcy gwar. Życzeń moc, uścisków sto, przy stole wolne miejsce wciąż, miłości i dobroci tam więcej niźli inni mają śniąc. A za oknem zima, mróz i chłód. W blasku lampek, w woni świąt – samotność i głód. Zmrożone łzy, ból, w zimny mur wtulona twarz… Choć święta są – on nie ma świąt, lecz ustał już płacz. Z opłatkiem w ręku – śnieg przysypał go już. Oddał ducha sam, wśród choinek, barwnych zórz…
24 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
inwersja na inwersji.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie