niemowa

Tak trudno coś powiedzieć

ciężko wyksztusić coś



słowa mkną po zakamarkach

prawej i lewej komory

otwierają kolejne szufladki

ze złości pozieleniałe



czasem wstępują gdzieś na herbatę

dyskutując ze sobą zawzięcie

wyjść czy nie wyjść?

oto jest pytanie



jedno na obiad, jeszcze kolacja

zostać musi znowu na śniadanie



płacząc cicho uczę je tułaczki

bezkrwawej poniewierki

płacząc cicho

odstawiam mowę na bok
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie