arcydzieło

Miłosne
gdy malarz zakończył pracę
wziął pędzle i w szmatę je wytarł
odrzucił ją potem

ktoś inny ją podniósł i rozpiął na ramę
a choć bez podpisu i dużo chaosu bałagan przypadek
do dziś wzbudza zachwyt

bo farby i pędzle te same
stworzyły podobno ideał obrazu
którego nikt z żywych nie widział
a tak wielu pragnie
7 6
1 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 11 lat temu
w świecie iluzji i ukrytych pragnień wszystko jest możliwe... ;)
K
kaja-maja 11 lat temu
widać malarz się namalował,nie jednym pędzlem a pięcioma, wiać farby akwarelowe miał,bo emulsję musisz zamoczyć,tylko po niej obraz niezmywalny jest w:)
K
kaja-maja 11 lat temu
aj jak to też widać farby akwarelowe w:)
K
Karmellita 11 lat temu
Zamiast wymądrzać się na temat farb,ludzie mogliby odczytywać ukryty sęs. Piękny
Helen 11 lat temu
Rytuś czy to akwarelka...:P? Jakkolwiek by nie było dzieło to dzieło:))))))pozdr.:*
zyga66 11 lat temu
hmm, to my żyjemy na tej kolorowej szmacie...mawiał Platon ;)
28 online · brzoza12
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie