bo one

rwą je na strzępy
jednym spojrzeniem wilgotnych oczu
podpalają
płomieniem ust rozchylonych

nie wiedzą że gdyby przylożyły palec
to bym się wyłożył
dlaczego tego nie robią?
otóż

karmią się nim
żywcem je pożerają
kobiety
moje serce

mężatki dziko i natarczywie
młode wdowy czule i z pełnym oddaniem
te bezzębne utulają delikatne jak mgła
tuż przed zachodem


ale ja się nie poddaję bez walki
oponuję
i za każdym razem wygrywam
3 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
Może się okazać, że kiedyś przegrasz w tej walce, co wtedy? :-)
Helen 11 lat temu
Ryty..ten wiersz już był skarbie...jeśli dobrze pamiętam kilka tygodni temu... czemu nie uraczysz nas czymś nowym? eh...
ryty 11 lat temu
angul...999; to chwyt poniżej pasa ;(p
19 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie