gdy

O życiu
...obetniesz dłonie
nie koniec
nogi podetniesz
upadnę
oczy wykolesz
będę śnić

odejdziesz
serce powróci w początki

zapomnę co było potem
zieleni pełen będę pędem
9 7
1 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Nie dość że twardziel to jeszcze cztery ostatnie wersy dobitnie świadczą że romantyk:) ale coś mi się na końcu widzi inwersja...:)))) pozdrawiammm
zyga66 11 lat temu
ból rozstania i nadzieja na nowy początek...smutny :|
A
alali 11 lat temu
człowiek powinien się resetować,a ręce i nogi odrastać :))..mówią,że po nocy przychodzi dzień i takie tam...a co jeśli upadków jest zbyt wiele?czy jeden człowiek może znieść taki ciężar?
zyga66 11 lat temu
Hej Alu, wiadomo że są przeżycia, które pozostawiają tak głębokie rany, że potrafią gnębić człowieka latami i mogą zniszczyć...więc jakie opcje zostają?...nie ma dużego wyboru :(...dlatego smutny ten wiersz...ciepło pozdrawiam :)
ryty 11 lat temu
Helen, inwersja? ależ ... - pozwolę sobie z Tobą polemizować - zapewniam, że do rękoczynów nie dojdzie ... a szkoda ;(
Helen 11 lat temu
szkoda Rytuś zaisteee....:))
K
kaja-maja 11 lat temu
i w pędzie i w popędzie,koniec może być albo zycie nowe,w prawdzie a nie zakłamaniu a tego nie chcesz ani ty a ty ani ja,więc dlaczego kłamiesz,wiedząc iż ono krótkie nogi ma a ramiona wielkie objąc mogą cały Świat jak drzewo czy liść
w dojrzałości mleczno-woskowej w:);)
3 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie