kAjak kosmos
lubię całować cię z języczkiem kiedy oczy przymrużasz bo jesz jajeczniczkę muszkę z oka ci gdy kichasz wyjmować odessać gluty z noska żółte i zielone a kozy słone jak okruchów chipsy w smaku cebulowe
zdejmować buty twe rajstopy z metką majtki nowe w kwiatki przepocone cipką pachnącą wilgocią zielonej cytryny kiedy zachód słońca i nadciąga nocy aksamitem płynąca kraina jezior tysiąca a każde bez dna i bez końca
rozlane jak wina
w ich lubię spienionych falach tonąć bez powietrza co chwilę się z wynurzać gwiazd by sił zaczerpnąć obu dosięgając i w przepaście runąć na nowo
umierać by
słodko
odlotowo
zdejmować buty twe rajstopy z metką majtki nowe w kwiatki przepocone cipką pachnącą wilgocią zielonej cytryny kiedy zachód słońca i nadciąga nocy aksamitem płynąca kraina jezior tysiąca a każde bez dna i bez końca
rozlane jak wina
w ich lubię spienionych falach tonąć bez powietrza co chwilę się z wynurzać gwiazd by sił zaczerpnąć obu dosięgając i w przepaście runąć na nowo
umierać by
słodko
odlotowo
2
8
1 odsłon