o liściu...
coraz spokojniej
schnie i prosi o ogień
żółtoczerwony
autor czerpał, czerpał, czerpał (i będzie czerpał;)... z różnych wzorców; aż się wyczerpał
i przepadł :)
a wiersza - cóż... jak nie było, tak nie ma ;(i nie będzie).
są tylko mniej lub bardziej grafomańskie
obce mi twory.
schnie i prosi o ogień
żółtoczerwony
autor czerpał, czerpał, czerpał (i będzie czerpał;)... z różnych wzorców; aż się wyczerpał
i przepadł :)
a wiersza - cóż... jak nie było, tak nie ma ;(i nie będzie).
są tylko mniej lub bardziej grafomańskie
obce mi twory.
3
5
1 odsłon
po co jeszcze jemu ogień w:)