Przejdź do treści

siedzę

w wilgotnej i ciemnej piwnicy gdzie tylko grzyb i reumatyzm tlić się chce na świat się ckni a tam ulotny piach gorący pędzi wiatr rozgrzany bruk przypieka gołe stopy aż chce się biec skąd słychać śpiew jasny i rytm obcasów i kołatki trzask a sok owoców gasi żar gdy chce się pić tam chciałbym być w ten czas bez słowa kocham ja dawniej choć bardziej smutno i milcząco tam chciałbym ciebie spotkać sprzed naszych pierwszych rozstań powiedzieć zimno żegnaj Alicjo
106 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

kasjana 11 lat temu
:))
Helen 11 lat temu
masz z tą Alicją;)))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie