silny jak conan mądry jak rabin

chciałbym cię bronić przed tygrysami
syberyjskimi lub panterami
byś czuła ciepło i w dzień i w nocy
z ich skór bym skroił futro urocze
(przestałbym ciągać cię za warkocze:)

(niby z biedronki słodka malaga)
spod futra grzałabyś całkiem naga
(nieodemknięta i cała moja)
słońcem spalona smukła dziewoja
(wciąż nie zerżnięta dumna sekwoja)
nigdy niczyja przez czas nietknięta

wyssałbym wszystką co do kropelki
ażby mi nosem poszły bąbelki
odspałbym chwilę rozanielony
i jak na skrzydłach wrócił do żony

u stóp bym przywarł
i oddał chucha
niech koło żony krąży
jak mucha
niech sobie z żoną bzyka
do rana
radośnie nosi ją na barana
we wszystkie strony
rozochocony
a gdym ustanie dobrze zmącony
sadza w rozkroku ją na kolana
taka kochana

potem bym jeszcze
dodał mu brata
niech dwa jak o skarb
ją chucha i dmucha
i tu bym upadł
bo nie ma bata
niech wespół z tamtym lata
do lata
aż buzia żony cmoknie włochata
uda nie greka ale kozaka

kopakabana
3 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...jestem oczarowany, i nie wiem czy wypada się ukłonić, brak mi słów...
*Mystique* 11 lat temu
Wciąż nie zerżnięta......Dlaczego:))))?
zyga66 11 lat temu
... a co z rabinem i kopakabana, mistyczny jakiś ;)
19 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie