Przejdź do treści

bez tytułu

Miłosne
Prokrustowe łoże ciała, oczekujące chwil wypełnionych po brzegi tajemniczą melodią potrzeby. Nieruchome z miłości, wyleguje się sztywno na skraju wielkomiejskiej pajęczyny, czujne jak mucha u progu lodowatego krocza zbiorowości. Jak młot decyzji zawisłe u wezgłowia - bezsenne jak stal, bezczynnie, na lepkich skrzydłach pożądania. Ciało w istocie swojej wyściełane najlepszą z istniejących faktur, rozgrzane jak letni śnieg, przedziwnie spokrewnione z lekką jak wulkaniczny pył, chyba bezpańską kobietą Sekunda fałszu, jeden bezgłośny skręt w niepewny zaułek nieskończoności - nóż zanurzony w powietrznej zupie, zimny kontrapunkt konsumuje skołatany samczy narząd. Wiolinowy dusiciel, klucz do świata redukcji. Jedno krótkie jak dech wyzwolenie się języka poza błędny tygiel ciała, a zaśliniona antena słów zastyga, staje się kolejną bezdźwięczną struną, kolejną martwą rzęsą w białym oku powszechnej harmonii. Tumult miłości prosi o ciszę, powietrze w tej chwili składa się z tlenu i miliarda naostrzonych majcherów. Deszcz oklasków poruszonego podglądacza milknie, rozbity na miazgę o szare bezdenne okno sypialni.
54 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
sexspeare--o^ 13 lat temu
niech szlag trafi tutejsze linijki, na których pół zdania zmieścić nie sposób. Pomyślałby kto, że więcej niż 3 zgłoski to grzech śmiertelny. Z poważaniem
gizela1 13 lat temu
fenomenalne

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie