Przejdź do treści

Kamienie dnia

Egzystencjalne
Kamienie tłuką martwy pysk To ekscentryczna, tragiczna partia bytu Kamienie niosą błogi zysk Pieszczota boska, cne saldo dawnych szczytów Konfuzja wspomnień, kobieta z katapultą Hultaj ją dźwiga na lektyce Raz jest na burcie, raz za burtą To ciało pyszne przydymione świtem Granica łez i końskie wdzięki na pawęży Powieka aż swe końce pręży Pod zimnym płaszczem snu Mężczyzna w pył rozbity Leżący pies z bólu uszyty Spenetrowany, do utraty tchu Lawina dnia alkowy brzegi muska Dosiada lekko dziewczęcej piersi chłopca Cała kolonia już od oklasków drży Erupcja gestów i feniks w ogniu pstry
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie